wtorek, 30 września 2014

Dzień - wspomnienie lata #1

25-30 stopni Celsjusza...ależ nam źle, człowiek się męczy, poci. Dzieci marudzą bo słońce świeci po twarzy. Szukamy cienia. Żeby tak kilka chmur chociaż na niebie się pojawiło, żeby tak znaleźć skrawek cienia.
Dzisiaj matka natura była łaskawa ale przed nami zimna mokra jesień. Tęsknie za latem....za czasem kiedy mogłam wyjść z Nadia z domu bez zakładania tego wszystkiego - no bo przecież czapka, kurtka, apaszka, buciki a i nie zapomnij o kremie! Kocyk też zawsze leży w wózku bo Nadia uwielbia zasypiać tuląc się do niego.
Jesień...ja wracam do ciepłych dni....a dokładnie do dnia jednego z tych "gorszych" kiedy Nadia po prostu bała się trawy ;)
Takich powrót niebawem będzie więcej.













poniedziałek, 29 września 2014

Shopping time w innej wersji :)

Zakupy... coś co kocha każda kobieta, no może prawie każda ;) Jak się okazuje chodzić na zakupy kochają nie tylko kobiety ale też małe dziewczynki a w tym moja córka. Zakupy ale w nieco innej wersji. Odwiedzając centrum handlowe "Bonarka" nie sposób przejść obojętnie obok pięknej fontanny na którą Nadia zareagowała dość impulsywnie dodatkowo wskazując na nią paluszkiem. Zatrzymałam się. Nie mogłam trzymać Nadii w wózku. Gdy tylko ją wyciągnęłam wiedziałam, że w tym miejscu nasze zakupy zaczną się i skończą. Stałyśmy tam i wpatrywałyśmy się w wodę którą Nadia uwielbia.




    











Po około 40 minutach fascynacji wodą udało się gdzieś zajrzeć i co nieco kupić <3



środa, 24 września 2014

Kropeczkowo

Moja Nadinka.
Codziennie uśmiechnięta, codziennie szczęśliwa. Uwielbiam ją za wszystko. Każdego dnia patrzę w jej oczy i odnajduje w nich miłość. Coraz trudniej ją zatrzymać - w końcu musi tak wiele poznać.
Kocham Cię Kropeczko!!!























wtorek, 23 września 2014

O długo wyczekiwanym początku....

Chciałam prowadzić bloga od zawsze! Pomysłów nigdy nie brakowało jednak nie wystarczyło chęci. Początkowo miał to być blog nieco inny - chciałam publikować na nim moje stylizacje, inspiracje... i tak lata mijały a ja gromadziłam wyłącznie myśli w głowie jak mój blog mógłby wyglądać.

Gdy zaczęłam nosić pod sercem drugie życie podjęłam decyzje, że bloga założę i tym razem już tak na poważnie.

Dzisiaj jestem Mamą -wybredną Mamą - która chce od życia czegoś więcej. 

Mam zamiar pokazywać tutaj niecodzienne Minki mojej Nadinki - o tak - bo to dla niej jest ten blog, bo to o niej jest ten blog, bo to dzięki niej chce dawać z siebie coś więcej...