wtorek, 23 czerwca 2015

Tatulek Nadinki w roli głównej ;)

Dzień to był wyjątkowy...laurka, prezenty, tańce, mnóstwo całusów od Nadinki dla Taty. Uwielbiam patrzeć na nią właśnie taką szczęśliwą. Mam nadzieję, że niebawem sama będzie mogła powiedzieć swojemu Tacie jak bardzo go kocha. Dziś natomiast pokazała to doskonale i nie potrzebne były żadne słowa....<3

Zobaczcie sami ;)

Pomysł do zaplanowania tej sesji narodził się w naszych głowach z mężem jakiś czas temu gdy przypadkiem natrafiliśmy na sesję Taty z córką w wersji bardzo "na wesoło". W dniu dzisiejszym musieliśmy wykorzystać tę inspirację.











Tata Nadinki ma czasami głupsze pomysły ode mnie :p ;)



A jak Wasze świętowanie?

Pozdrawiam,
Maminka ;)

wtorek, 16 czerwca 2015

Pierwsza wizyta u fryzjera ;)

Będąc w ciąży marzyłam o tym by moja córeczka miała bujną fryzurkę. Nie zawiodłam się 15.12.2013 roku czyli dnia w którym Nadia przyszła na świat. Powitała nas śliczna cyganeczka z czarnymi - długimi włoskami.



 Z czasem włosy Nadii wyjaśniały ale rosną jej tak szybko, że już w pierwsze nasze wspólne lato musiałam je podciąć. Przyszedł jednak czas w którym zabraliśmy Nadię do fryzjera :) Oddałam moją córcię w ręce mojej ulubionej fryzjerki Angeliki w salonie fryzjerskim Kataluna w Wieliczce. Oczywiście zabezpieczyłam się i zabrałam ze sobą tablet, żeby ewentualnie odwrócić uwagę Małej od tego co dzieje się na jej głowie ;) Ku mojemu zaskoczeniu Nadia wcale się nie bała i nasza wizyta w Katalunie przebiegła spokojnie. 


Tutaj czekamy na naszą kolej ;) Nadia bacznie obserwuje co się w Katalunie dzieje ;)






Efektu końcowego nie ma bo musiałam biegać za Nadią po całym salonie fryzjerskim kiedy Tatuś poszedł pod nożyczki ;p


Pozdrawiam - MAMINKA ;)

wtorek, 2 czerwca 2015

Dzień dziecka w wersji dla aktywnych ;)

Tego dnia w Dzień Dobry TVN usłyszałam piękne słowa, które brzmiały mniej więcej tak:
"odłóż telefon, tablet, laptop a nawet wyłącz telewizor i każde pięć minut poświęć w dniu dzisiejszym dla swojego Dziecka".

Poślubiony wziął wolne w pracy i postanowiliśmy dać Nadii tego dnia jak najwięcej nas a tym samym jak najwięcej naszej miłości. Gdyby się dało zatrzymać czas chciałabym, żeby każdy nasz dzień był podobny do tego.

Nadia wstała co prawda lewą nogą ale miałam wrażenie, że po zobaczeniu prezentu jaki jej kupiliśmy jakby przeskoczyła na prawą nogę a później znów na lewą i tak na zmianę podskakując w rytm melodii, który wydobywał się z arki...Arki Noego firmy Dumel, który kupiłam za poradą koleżanek, które mają dzieciaczki w tym samym wieku (Tak Grudniowe Mamusie o Was tutaj mowa ;)). 


Zabawka jest dla naszej córki wręcz idealna! Zwięrzątka, odgłosy zwierząt, wierszyki, meolodie i dźwięki sprawiają wielki uśmiech na jej twarzy. Arka Noego zawiera wszystko czym Nadia najbardziej się interesuje. Uśmiech jaki wylądował na jej twarzy gdy tylko wniosłam Arkę do salonu powiedział nam wszystko - trafiliśmy w dziesiątkę.

Z resztą zobaczcie sami ;)

Bluzeczka - Reserved Kids
Getry - Reserved Kids
Crocsy - F&F


Prezent miał tylko umilić Nadince czas w którym musieliśmy zrobić obiadek i przygotować się na dalszą część dnia.

Pojawił się zatem kolejny prezent - KASK.  Był on jednak zaledwie dodatkiem do atrakcji którą zaplanowaliśmy. 

Relacja poniżej :) Zapraszam :)


Najpierw wycieczka rowerowa :) Kask Nadii się spodobał :)

A później to co rybki lubią najbardziej - WODA :)







Spodenki - TK MAXX
Kapelusz - H&M
Okulaki - Reserved Kids
Bluzeczka - Pepco






Do domku trzeba było wracać samochodem bo Nadia postanowiła zamoczyć w wodzie nie tylko stópki :)

A jak Wam minął ten wyjątkowy dzień?

Pozdrawiam - Maminka.