Siedzimy w domku już kolejny dzień. Staram się zapewnić Nadince atrakcje, żeby umilić jej czas i sprawić by zapominała o lejącym się katarku i bólu uszu. Wczoraj na tapetę poszły m.in. zabawki z Ikei i książeczki. Jak przystało na prawdziwą damę do zabawy wykorzystałyśmy stolik i krzesełko. Nadia świetnie opanowała technikę wchodzenia i schodzenia z krzesełka co była dla niej chyba najlepszą zabawą i sprawiło, że moje dziecko zniknęło na kilkadziesiąt minut ;)
Co do zabawek - nie wiem jak Wy ale ja dla Nadii lubię wybierać drewniane zabawki. Do ulubionych należy układanka Mula (stożek na który układa się drewniane kręgi) oraz przebijanka Mula w której młotkiem można przebijać "patyczki" na jedną i drugą stronę deseczki. Nadia używa młoteczka nie tylko do przebijanki :p jednak na chwilę obecną meble mamy póki co całe :p
Zapraszam do oglądania.










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz