Zawsze z Mężem obchodziliśmy Święto Zakochanych dość hucznie! Romantyczne kolacje w restauracji, piękne kwiaty, świece a czasem nawet pomalowane ściany :p W tym roku Święto wygląda nieco inaczej. Walentynki świętujemy z małym amorkiem, który wypełnia nasze codzienne życie jeszcze mocniejszą miłością...Ach....piękny był ten dzień i marze o tym by każdy następny był podobny....
I muszę się pochwalić zdjęcia robiłam sama ;)
Poduchy chmury robiłam sama ;)
Opaskę, body robiłam sama :)
Łuk robił Mężuś ;p
Taka jestem samochwała ;p
Kwiaty dzisiaj też były! Najpiękniejsze!
Pozdrawiam,
Maminka

Ślicznie :-) sama body robilas tzn uszylas? Czy tylko o serduszko chodzi ;-)
OdpowiedzUsuńDzięki :) w tych akurat body tylko serduszko. Ale niebawem na blogu strój uszyty w calosci przeze mnie także zapraszam do zaglądania ;)
Usuń